Home » Blog

Sonia A.: „Szczęście samo się trafi”

Written By: M on listopad 8, 2012 No Comment

Sonia A.: „Szczęście samo się trafi”

„Tak myślałam. Do czasu. Aż kwestia dojżała do zbiorowej poradni.”

A: Moje szczęście, czymkolwiek jest, odnajdzie mnie samo.

U: Wiesz, dziś do śpiącej królewny, albo potencjalnej księżniczki zaspanej w domu bardzo rzadko podjeżdża książę na białym merlinie benc-benc. Hm… w celach matrymonialnych i oferowania królestwa na tacy. No chyba że w białej gorączce. Nawet rycerz (trzech króli klawiatury) tego nie robi. Chyba, że o tym przeczytałaś w bardzo-bardzo wiarygodnej (plotkowej) prasie pianno-mydlanej (gdzie firma X przypadkiem ryklamowała Y w tle).

A: Gadasz bez sensu.

U: (Etap negacji?) Zastanów się. Oszukiwać w takich kwestiach innych to lans pozerstwa, ale oszukiwać siebie to już głupota.

G: Martwa ryba płynie z prądem. Żywa wybiera kierunek. No i czasami warto sprawdzić inne punkty widzenia siedzenia. (Jak nie dla rozwoju – to chociaż dla świętego spokoju.)

A: To brzmi dla mnie jak opowieść dumnej małpy – ryba toneła i małpa pomogła

U: Nie chcesz żyć (i się uczyć) – to śpij-dalej.

Można cały czas żyć, jakby życie przytrafiało ci się. Pasywnie czekać na spływające atrakcje. Włączyć taśmę w TV, jeden kanał i poczekać. Mogą ci się przytrafić dziwne myśli. Same spływają ścieki – raczej gówno. Wyłapywanie rodzynków już wymaga zaangażowania. Dla dostania delikatesów też należy się wysilić. I to pomimo masówki popularnych kierunków (z / pod) prąd.

Chcesz coś osiągnąć – zrób to.

A: – Ale jeśli już to ja chcę szybko.

U: -To będzie chwila, właściwie moment. …Poprzedzony kilkoma setkami innych momentów. Ukoronowanie wysiłków. Chcesz coś dobrego w życiu to nie licz na ser spadający z nieba. Chcesz na skróty – tam masa magików może wyprowadzić cie w pole.

A: Tysiące momentów – i to szybko? I nagle… Nagle? Setki momentów poprzednich to nic?

U: a więc setki tysięcy jabłek spadały na ziemię. No i jeden chłopak zrobił z tego użytek.

A: Newton zrobił teorię grawitacji. Daaa?

U: nie. Geniusz zrobił Szarlotkę!

A: Ale to też trwało długo

U:Czy liczy się tytlko 19 sec (orgazmu) przed wejściem na szczyt albo zanurkowaniem, 30 sec w mikrofali? …czy cała podróż do i po?

Cała historia rozwoju? Czy idziesz na studia aby szybciej dopełznąć do emerytury czy mieć fajne życie?

A: właściwie to tak. A wogle to ja nic złego w dążeniu do szybszej emerytury nie widzę.

U: Ja mam (lepsze) okulary, i zauważam dwa (nie tak całkiem) drobne punkty:

– czy dążenie do etapu niepracowania zakłada, że w pracy w zajęciach nie masz frajdy?

– Oraz jak wielu szczęśliwych emerytów widzisz na co dzień?

Filozofia „pracuj ciężko (najlepiej na dwóch etatach) i umżyj po 2 latach na emeryturze” jest już wcierana dosyć długo. Zdecydowanie za długo. Zazwyczaj myśli opakowane w papier prze-reklamowanych marzeń „Tam, tam, właśnie tam zaczyna się (nie)prawdziwe życie„. Mi ten scenariusz (niewolnika z czasów budowy piramid) nie pasuje. Nawet jeśli światowa gospodarka tego nie wytrzyma.

A: czyli co? czeka mnie wysiłek?

U: Wysilać się? Po co? Jak chcesz to możesz usiąść i nic nie robić. Był taki gostek co lubił swoje zajęcie i twierdził, że przez całe życie w pracy nie spędził ani jednego dnia. Lubisz stać – stój. Jak piramida. Możesz czekać na realizację marzeń latami, a możesz je realizować szybciej.

A: Ale ja chcę wydawać miliony.

U: Ażeby wydawać zazwyczaj trzeba mieć (miliony na koncie). Wiesz przecież, że gdyby milionerzy wydawali szybciej niż zarabiają – to byliby milionerami bardzo krótko.

No a ty już dziś możesz być milionerką. Zmień walutę. Są takie kraje gdzie nie mają drobnych i za kilkadziesiąt tysięcy możesz sobie kupić loda.

A: U nas też są milionerzy.

 

Milionerzy?

[następny fragment]

Tags: ,

Digg this!Add to del.icio.us!Stumble this!Add to Techorati!Share on Facebook!Seed Newsvine!Reddit!

Leave a Reply:

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*