Home » Blog

Generator Kryzysu

Written By: M on kwiecieñ 11, 2012 No Comment

Generator Kryzysu

Jakiś czas temu na blogu ZAKwUSA była informacja o filmie „Wewnętrzna robota„.

W nim można było wyróżnić myśl: Przekręt pakowania kredytów w paczki („derywatywy” – masa „dobrych” i mało-wiarygodnych do zapłaty kredytów hipotecznych i konsumpcyjno-gwiazdkowych)
oraz odsprzedaży ubezpieczenia na takowe paczki odległym inwestorom (którzy ani nie widzieli na co się pożycza ani nie znali zbiorowego ryzyka nie oddania – tak zwane złe kredyty).
Zaciekawiony tematem zbadałem rozwój.

W Rosji odważyli się pokazać kontynuację (wedle analizy lokalnych ekonomistów).

Między innymi znalazły się takie smaczki:

Balon wydrukowanej kasy znacząco zwiększył tempo przyrostu  koło 2000 roku. W końcu 3  centy (wedle innych źródeł 17 centów) to koszt wydrukowania $ 100 USD, gdzie kasa już nie jest przywiązana do złota tylko do zadłużenia). Okazało się że drukowanie kasy jest branżą poza-konkurencyjną  nawet dla prostytucji czy narkotyków.  -Dlatego „Ameryka” chętnie sponsorowała światowe kredyty w USD i „kupowała” fabryki na zewnątrz Ameryki (i siłę roboczą).

Ewolucja finansowa poszła na dalsze spekulacje. Na przykład  w Polsce Banki aby pożyczyć komuś wirtualne 100 zł muszą mieć w swym skarbcu 3 zł. Tylko 3% – wydawałoby się że to niezła dźwignia. Ale w USA były realizowane kolejne pomysły Generatora Kryzysu. Giełda (całej masy wszelakich) papierów wtórnych – np. opcjami – papierem obietnicy skupu/sprzedaży w przyszłości wedle określonej ceny. Albo ubezpieczenie czyjegoś kredytu – wcześniej tylko właściciel ubezpieczał swój dom od spalenia, teraz 50 osób jest w stanie ubezpieczyć dom Nowaka (i go później z uśmiechem zysku spalić). Dźwignia razy 50 (w danym przykładzie). Taką dźwignią banki USA ubezpieczały się np. od upadku firm powiązanych i później byli zainteresowani rozwaleniem firm (od wewnątrz). Ba! Lobby w stanach przeforsowało korzystne zmiany i zdjęcie kolejnych poziomów kontroli (dla eksperckich i skomplikowanych transakcji finansowych).

Na progu kryzysu USA w 1929 roku bylo 20% więcej gotówki od PKB (i z kryzysu wyszła  za pomocą światowej wojny). Po 2008 – rynek papierów wtórnych USA nikt nie może precyzyjnie określić. Szacunkowo przewyższa on PKB w 200 razy. Czyli 20 000 %. I dwie prowadzone roponośne wojny nie specjalnie pomagają.

Dodatkowo teraz branże mogą się łączyć do takiego stopnia że ich upadek zagraża gospodarce (dobrobytu) nie tylko całego kraju ale i światowemu dobrobytu. Na przykład Banki się łączą. I „rząd” nie może pozwolić na upadek pewnych firm. Więc wspiera. Wystawia preferencyjne niskoprocentowe zadłużenia, dodrukowuje kasę, kasuje /zeruje zadłużenia (pozwala zbankrutować), upaństwawia (skupuje) firmy (wraz z zadłużeniami), itp.

Z innej beczki, Profesor Chomsky (wybitny amerykański Żyd Białorusko-Ukraińskiego pochodzenia) zauważa, że Zyski są spieniężane poprzez bardzo dużego gracza rozgrywającego (inwestującego ryzykanta) , kiedy jego straty są uspołeczniane (w podatkach). Nagroda (prowizja) za zysk i brak kary za straty. Czyli Marchewka bez Kija motywuje do ryzykowania prawie w nieskończoność. Czyli bójcie się Bu-Bu-Bu – Braku Bankructwa Bogaczy.
Tak jakby premia była dla śmietanki ZUS’u za extra wyniki a już straty do wsparcia z budżetu ogółu Polaków (z innych celów np. budownictwa albo obniżenia potencjalnych emerytur). …Hm. Właściwie to u nas tak jest. A premie – czy muszą zależeć od wyników?

No cóż, ale i tak był problem – zyski Banków (czytaj bankierów zarządzających) spadały(, ludzie wychodzili na ulice, itp.). A obecnie Banki prężą się w kolejce z oddawaniem kasy do rządu USA. Więc – Co się zadziało?

Ano się zmienił standard księgowania. Np. wcześniej jak kredyt na mieszkania był dany na 1mln to i w banku był potencjalny 1mln, jednak jeśli kredyt był dany na 1mln a mieszkania potaniały do 600 tys. to i zyski się zmniejszały (tak jak 400 tysięcy stało się dziurą w bilansie  i trza było zwiększać rezerwy na ryzyko straty, czyli sprzedać część mieszkań). Tą achillesową piętę amputowano. Teraz bank może przedstawiać swoje fantazje wartości rynku nieruchomości jako autentyk do rozliczania się. Ceny domów i mieszkań spadają ale wedle banków rynek nieruchomości się prężnie rozwija i mieszkania z 1mln już są warte 1,2mln.
Czyli teraz czytanie bankowych bilansów odzwierciedla kreatywność (a nie stan faktyczny). Kolejne rozdmuchiwanie balonu. Ostatnio podobnie było z firmami sektora IT, gdzie prognoza rozwoju firmy służyła jako podstawa cen akcji (i wedle ocen ‚ekspertów’ starej szkoły np. akcje Yahoo miały się opłacić przy założonym trendzie wzrostu za jakieś … 1200 lat).
Do tego wedle wydatków – USA produkuje 20% światowego PKB i konsumuje 40% światowego PKB. Oszczędzania – praktycznie brak. Jedna trzecia zadłużenia USA jest w rękach rządu Chin (którzy z powrotem inwestują kasę w USA).

Balon kryzysu rozdmuchany w latach 1990-2000 nie pękł. Pracę korporacje przeniosły np. do Chin gdzie para rąk przeciętnie kosztuje 35 razy taniej od USA. Tylko że brak siły nabywczej (przeciętna pensja miesięczna poniżej $ 100) -i Chińczycy tyle nie kupują. Więc można obserwować nowoczesne miasta „duchów” – świeżo wybudowane i symbolicznie zamieszkałe (bo kogo stać na lokal).
Przy czym Rząd Chin nie dodrukowuje u siebie kasy, generując tym samym inflacje, a przesyła zyski z zadłużenia z powrotem do Ameryki (kupując np. obligacje i firmy) …czyli Chiny (, Japonia, …kredyto-inwestorzy) powoli stają się właścicielami USA.

Źródło: www.zakwusa.pl, film „Большая американская дырка-3. Серия 1 (26.12.2011)”, Chomsky, National Traveler

Digg this!Add to del.icio.us!Stumble this!Add to Techorati!Share on Facebook!Seed Newsvine!Reddit!

Leave a Reply:

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*